W SKRÓCIE: o moszczeniu się w swoim życiu i hajsie, ale bez spiny.
DLA BARDZIEJ DOCIEKLIWYCH: Jestem Kacha i totalnie zawaliłam rozwój swojego studia graficznego i zaliczyłam wypalenie.
Odpaliłam więc esencjonalizm, kaizen, lean, slow life a nawet zaczęłam budżetować. Wszystko po to, by życie było mniej szitowe a bardziej jakościowe.
Weszła więc ostra selekcja tematów, jak w dobrym klubie w latach dwutysięcznych. Pogadajmy więc o tych staraniach, selekcji, o hajsie i moszczeniu się w swoim życiu.
Brak spiny, autoironia/ironia oraz dystans needed!

